Gdzie ci mężczyźni… prawdziwi tacy?

2013-03-10 13:19:23
behind-you-2

Ano tu! W końcu!

Myślę tak sobie, że faceci to mogą mieć ciężko. W piosenkach, piękne panie albo pytają gdzie są orły, sokoły, herosy wspaniali tacy, albo narzekają, że facet to świnia i inny szybki Bill. A kobiety? A kobiety mają seksapilową broń, najwięcej witaminy, że aż człek by je łyżkami jadł i do tego niezależnie od tego czy brunetki, czy blondynki całować je chcą! Nie powiem, że jako kobiecie mi to jakoś mocno nie odpowiada, no, ale jednak bądźmy choć trochę obiektywni…

A teraz dość przydługich wstępów, do rzeczy…

Niestety, faceci nie tylko muzycznie są zaniedbywani. W szeroko pojętej seksualności – także. I nie mam tu bynajmniej na myśli tego, że na jednego mężczyznę jednocześnie powinny przypadać 3 seksualne partnerki! Co to, to nie! Mówię o edukacji seksualnej i w ogóle potrzebach mężczyzn. W dobie trwającej „rewolucji” seksualnej kobiet (i chwała za to) dużo zwraca się uwagi na seksualność płci pięknej. W babskich czasopismach, jako kobieta, czytam jak rozbudzić swoją seksualność, jak osiągnąć piętnaście kosmicznych orgazmów pod rząd i jaką pozycję wybrać, żeby przypomnieć sobie o posiadaniu owianego tajemnicą punktu G.  Jako edukatorka seksualna chcę poczytać o tym samym dla facetów i faktycznie czytam : jak znaleźć jej punkt G, jak ją pieścić oralnie, żeby miała 17 orgazmów pod rząd i może jeszcze ewentualnie jak powiększyć penisa. Oczywiście są to informacje niezmiernie ważne, gdyż seks to współżycie, biorą w nim udział dwie (czasami więcej:)) osoby i należy dbać o potrzeby i przyjemność naszych partnerów. To cudowna możliwość dawać satysfakcję komuś, kto jest dla nas ważny, prawda? Ale Panowie, niektórzy mędrcy mawiają, że jeśli my jesteśmy szczęśliwi, to potrafimy sprawić, żeby nasz partner też był. I tego się trzymajmy.

A ja mam misję i zamierzam ją wypełnić! Ten blog jest ukłonem w Waszą stronę Panowie, natomiast ten wpis jest wpisem powitalnym. Jesteście w miejscu, w którym to Wy jesteście najważniejsi. Tu, na blogu będziecie mogli dowiedzieć się o seksie tego, o co nie mieliście kogo zapytać. To nie jest kolejna stronka, która będzie traktowała o tanim podrywaniu, nlp’owskim uwodzeniu, czy innych tego typu rewelacjach. Znajdziecie tu rzetelną wiedzę dotyczącą seksualności Waszej i Waszych partnerek. Wiedzę czasami medyczną, czasami psychologiczną, czasami naukową, ale zawsze przedstawioną w lekki, nierzadko ironiczny sposób. Dowiecie się tu wiele o Waszym sprzymierzeńcu – penisie. Znajdziecie drogę do kobiecej łechtaczki, do punktu G i jeszcze A, B, C, D, E, aż do Z :)  Do koloru do wyboru. Będę pisać o aktywności seksualnej mężczyzn w każdym wieku i o zachowaniu świetnej kondycji seksualnej. Podpowiem jak dobierać pozycje i (UWAGA!) jak zrozumieć kobiety!

Jestem tu dla Was. O tym kim jestem i czym się zajmuję dowiecie się z zakładki „O mnie”. Chętnie będę odpowiadała na wszystkie pytania, którymi mam nadzieję mnie zasypiecie. Jestem otwarta na wszelkie sugestie co do tematów wpisów, bo w końcu to Wy decydujecie o czym chcecie czytać.

Zapraszam Was także na indywidualny coaching i szkolenia, które organizuję. Dokładne ich opisy znajdziecie w zakładkach „Coaching” i „Szkolenia”.

Tak więc witam Was serdecznie, mówię „dzień dobry”, „cześć” i wysyłam szelmowski uśmieszek :)

 Czujcie się jak u siebie w domu!

Ole


Najnowsze wpisy:

- Jest taki dzień
- Gdzie ci mężczyźni… prawdziwi tacy?